Każdy zrobi jak chce.
Sito (szczególnie to nowsze) nie zabije turbo, jeśli dba się, wymienia olej i filtr w rozsądnych przebiegach i leje się oliwę zgodną ze specyfikacją.
Ja przykładowo leję olej Total Quarz 5w30 zgodny ze specyfikacją. Poprzednio miałem "cytrynę", a to też silnik "żabojadów"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Zasięgnąłem języka w pobliskim serwisie Ford/Citroen odnośnie turbiny i sitka:
1. W Niemczech nie ma mowy o wywalaniu sita, przy wymianie turbo robi się wszystko zgodnie z zaleceniem Forda (płukania, wymienia cały dopływ oleju), w tym montaż śruby z nowym wkładem filtrującym.
2. Nawet na moje własne życzenie nie usunęliby sita - gdyby coś się stało miałbym podobno prawo żądać darmowej naprawy...
3. Serwisówka Citroena dla tych silników także nie dopuszcza w Niemczech usuwania sita.
4. Jeśli usunę sito na własną rękę, kiedyś sprzedam auto, a za jakiś czas padnie turbina (nawet więcej niż rok, dwa itd.), serwis stwierdzi modyfikację i kupujący ma prawo żądać zadośćuczynienia z mojej strony, za pośrednictwem "papugi", który nawet może sprawę oddać do sądu a serwis stanie wtedy za nim murem.
5. W Niemczech podobno była dość gruba afera z tymi silnikami i jako powód padania turbin uznano po badaniach wielu przypadków, błędy konstrukcyjne i często uszkodzoną pompę oleju. Samo sito wykluczyli, biorąc oczywiście pod uwagę standardowe użytkowanie auta i odpowiednią dbałość o wymianę części eksploatacyjnych i płynów.
To by było na tyle jeśli chodzi o to jak to widzą u mnie. Jak pisałem mam od ponad 4tyś km nowe sito i przy wymianie oleju, je kolejny raz wymienię. 100-150 zł to nie majątek, a dla mnie osobiście spokój i jakoś jednak większy niż gdybym usunął to j....e sito...