Zacznę od tego, że przeczytałem wszystkie posty na formu odnośnie falujących obrotów w tym silniku i nie znalazłem odpowiedzi na pytania, które zaraz zadam.
Zanim to jednak zrobię podam objawy i kroki jakie poczyniłem żeby usunąć usterkę.
Mam problem z falującymi obrotami, jednak nie tylko. Obroty czasem spadają tak nisko, że auto potrafi zgasnąć. Nie ma większej zależności czy silnik jest ciepły czy zimny. Na ciepłym jest minimalnie lepiej. Uwaga w zależności od dnia usterka nasila się albo praktycznie zanika. Nie wiem od czego jest to uzależnione (brałem pod uwagę nawet temperaturę na zewnątrz czy wilgotność).
Aby pozbyć się naprawdę uciążliwej usterki w samochodzie zrobiłem:
Regulację zaworów 0,20/0,25 (szczelinomierz przesuwał się z lekkim oporem) czyli według zaleceń producenta, nowe świece motocraft (przerwa 0.75 według zaleceń producenta), nowe przewody NGK, nowa kopułka bosch, nowy palec rozdzielacza bosch, nowy silniczek krokowy hitachi (oryginalny fabryczny), nowy czujnik położenia przepustnicy (fabryczny ford), czyszczenie przepustnicy, nowy czujnik (wskazujący) temperatury cieczy (oryginalny ford), nowy czujnik (sterujący) temperatury cieczy (oryginalny ford), nowa uszczelka pod kolektorem ssacym, sprawdzenie szczelności układu dolotowego, sprawdzenie przepływomierza i czyszczenie wszystkich kostek. Po tym wszystkim odłączyłem aku żeby wykasować wszelkie usterki. Nie zmieniałem jeszcze sondy lambda i cewki. Podejrzewam jeszcze sondę ale nie mam jak jej sprawdzić (brak narzędzia). Czy można to zrobić np. odłączając ją i obserwując zachowanie silnika? Cewka wydaje mi się mniej prawdopodobna.
Trochę pomaga kiedy podkręcę śrubkę od przepustnicy ale wtedy przepustnica jest minimalnie otwarta a co za tym idzie sygnał na czujnik położenia przepustnicy i w rezultacie wtryskiwacze podają więcej paliwa= większe spalanie. Auto posiada nową dwutygodniową instalację sekwencyjną stag ECO. Pisze o tym ponieważ objawy są identyczne na benzynie jak i gazie. Eliminuje to problemu z zasilaniem w paliwo, czyli wykluczamy cały układ paliwowy. Zostaje elektryka i elektronika. Dobrze rozumuję?
Czy ma ktoś jeszcze pomysły co może być przyczyną falujących lub czasem po prostu niespodziewanie spadających a innym razem podnoszących się obrotów silnika. Czasem obroty nie falują a np. spadają kiedy wciskam sprzęgło dojeżdżając do świateł. Kiedy już stoję na światłach auto potrafi się na chwilę wkręcić na 1,5 obrotów na 5-8 sekund po czym wraca do normalnych. Po 30 sekundach potrafi niespodziewanie obniżyć obroty dosłownie na 1 sekundę i wraca do normy. Przyznam, że trochę mi już ręce opadają i będę mega wdzięczny za wszelkie sugestie doświadczonych w temacie fordziarzy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A jeszcze jedno być może istotne. Auto ma czasem tak, że kiedy wciskam pedał gazu bez znaczenia czy mocno czy lekko, czy na jałowym czy podczas jazdy samochód zaczyna szarpać jakby było problemy z zapłonem. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z tym co pisałem wyżej ale uznałem, że warto o tym wspomnieć. Mam nadzieję, że naprowadzi to na właściwy trop a nie odwiedzie od właściwego tematu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Czekam na pomoc naprawdę będę mega wdzięczny!