Cytat:
|
Też nie uwieżę, że to może spowodować bicie tarcz...nonsens.
|
Czytajcie panowie ze zrozumieniem, tylko to co napisałem, a nie między wierszami.
Nigdzie nie pisałem, że ET takie czy inne powoduje jakiekolwiek bicie. To faktycznie nonsens.
Napisałem tylko tyle, że mając felgi o mniejszym ET niż przewidział producent, niczego nie wybaczają. Koła pracują pod niewielkim bocznym obciążeniem.
Wytłumaczę inaczej.
To są tory kolejowe.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jeśli nie są nowe, to wyglądają tak. Są odrobinę krzywe.
Jeśli leżą poziomo, to zawieszenie wagonu "gubi" te niewielkie odchyłki boczne i pasażerowie, praktycznie niczego nie odczuwają. Gdyby te same tory pochylić o kilka centymetrów, tzn. jedna wyżej, druga niżej, to wózek kolejowy cały czas by naciskał na tę niższą szynę i cały układ nie miałby możliwości wygubienia tych niewielkich krzywizn. Wagonem by cholernie szarpało, bo cały wózek szedłby po krzywiźnie niższej szyny.
Wracając do tarcz. Jeśli zawieszenie auta i tarcz hamulcowych jest w stanie nienagannym, to wsio ryba na jakich kołach jedzie samochód. Jeśli tak nie jest, to od razu wszystkie odchyłki od normy są wyczuwalne na nadwoziu.
Trudno zrozumieć, że kilka setek bicia tarczy jest gubione na luzie montażowym równo obciążonego zawieszenia?