Czy to na pewno wtryskiwacze
Witam, mam od pewnego czasu problem z autem. Zaczęło się od tego, że nie chciał odpalic kręcilo się kluczykiem kręcił ale nie odpalił za pierwszym razem i trzeba bylo tak pare razy robić i po odpaleniu były straszne duze kłęby dymu potem jak już się pojezdziło troche zagrzało silnik to juz w miare odpalał normalnie najgorzej jest jak po nocy sie proboje na zimnym silniku.
Auto ma przejechane 96tys km więc pomyslałem, żeby wymienić świece żarowe i tak zrobiłem i co jest najdziwniejsze pomogło to na 2-3 dni ale problem niestety znowu powrocił. Było to samo straszne problemy z odpaleniem jak juz odpali to dym i po jezdzie pomimo, ze silnik rozgrzany to tez moze nie odpalic za 1 razem.
Pojechałem na serwis i stwierdzili, że to wtryskiwacze, powiedzieli, że przy odpalaniu powinny dawać nie dużo paliwa a one wręcz "zalewają" tłoki i stąd ten problem i najbezpieczniej narazie nie ruszac auta i nie piłować go z odpalaniem bo może być gorzej.
Podsumowując w serwisie:
-nowe wtryskiwacze 1500zł za 1szt.
-regeneracja starych 4000zł + gwarancja na 2 lata lub 100tys km.
I tu pytanie czy te ceny są całkiem normalne czy z księżyca wzięte i co najlepiej zrobić w tym wypadku
|