Cytat:
|
Z tymi flotówkami też nie jest tak do końca. Trzeba pamiętać, że firma leasingująca samochody musi regularnie jeździć na przeglądy bo straci gwarancję. A co na tych przeglądach robi ASO...to już jest inna historia.
|
Z tym właśnie trzeba bardzo uważać. Ja jeździłem autem flotowym od nowości i od początku wiedziałem, że chcę je po okresie leasingu wykupić na własność. Dlatego dbałem jak o swoje.
Raz odebrałem auto z ASO po wymianie oleju, coś mnie tknęło, sprawdziłem poziom oleju, był grubo ponad max. Byłem prawie pewien, że nie wymienili oleju, tylko dolali trochę świeżego, a że się przelało to trudno, może klient nie zauważy, a silnik w porę zdąży spalić nadmiar oleju zamieniając w nagar lub wypluje go przez uszczelniacze. Lub po prostu nie spuścili do końca starego oleju i zalali nowym zgodnie z instrukcją (jeśli chodzi o ilość).
Zrobiłem taką awanturę, że na moich oczach jeszcze raz spuszczali dokładnie cały olej i wymieniali na nowy łącznie z filtrem. Postraszyłem, że zrobię ekspertyzę oleju i filtra.Miałem w d... ich dodatkowe koszty robocizny i oleju. Szkoda, że nie miałem 100% dowodów (musiałbym zrobić na własny koszt tą ekspertyzę oleju spuszczonego z silnika) bo pozwałbym ich do sądu. Nigdy już do tego ASO nie pojechałem.
Tak więc jest to chyba prawda, że czasami flotówki olewają, bo zawsze można zwalić winę na ich intensywne użytkowanie. Nie twierdzę, że w każdym ASO, ale trzeba jednak pilnować.
A jeśli kupować flotówkę to raczej prywatnie od kogoś kto nią jeżdził od samego początku i dbał o nią (na przykład ode mnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.), a nie z komisu.