Witam
Wracając z wyjazdu narciarskiego w ostatni łykend, w trakcie jazdy gdy chciałem wysprzęglić okazało się, że pedał sprzęgła mam w podłodze. Spowodowało to, że ostatnie 280 km trasy do domku przejechałem na jednym biegu ...na szczęście na 5tym bo ten miałem zapięty kiedy pedał odmówił posłuszeństwa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Na szczęście jechałem nocą, więc udało mi się przejechać taki dystans bez redukcji.
Pytanie brzmi: czy może być to np wyprzęgnik ? (coś tak czuje) czy raczej to jakimś problem z hydrauliką sprzęgła (tak sobie gdybam i pitole). Pedał można przywrócić do stanu prawidłowego, ale po depnięciu zostaje w podłodze. oczywiście nie wysprzęgla.
pozdrawiam i z góry dziękuje.