No i się okazało, ze faktycznie się rozleciał wysprzęglik i jeszcze spryciarz postanowił zadomowić się w sprzęgiełku ... wobec czego i sprzęgło będę miał nowe. Nie ma to jak mieć szczęście
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..
pozdrawiam