gaśniecie zimnego silnika to żaden krokowiec, ja by krokowy był walnięty to by gasł również na nagranym i również tak z nienacka i przedde wszystkim był by problem z trzymaniem obrotów.
zawór może być jak najbardziej. Można to sprawdzić wchodząc pod samochód, wyciągając przewód gumowy z kolektora dolotowego (ten co idzie od zaworka odpowietrzenia) i zaślepiając samo wejście do kolektora (tak na jakiś czas, jak przestanie gasnąć to mamy przyczynę). Ten opis tyczy się MK2, w MK1 z tego co kojarzę po drodze jest słynny gumowy trójnik
Ogólnie temat wielokrotnie poruszany i rzadko rozwiązywany
tu masz moje spostrzeżenia które tam kiedyś umieściłem na forum
"temat gaśnięcie to piękny temat , ale do rzeczy.
Z gaśnięciem w moim mk2 borykałem się niemal od samego zakupu (jakieś 2,5 roku wstecz). Też mnie nachodziło na wymianę zaworu odpowietrzania skrzyni korbowej, ale poczytałem troszkę i się doczytałem, na jak posprawdzać ten zawór i w końcu na tym stanęło że że go nie wymieniłem a samochód nadal gasł. Aż pięknej ubiegłorocznej wiosny walnęła mi uszczelka pod głowicą (notabele nie walnęła sama uszczelka tylko szpilka wkręcana w głowicę - ukłon w stronę partaczy którzy wcześniej założyli głowicę na starych szpilkach ) co skłoniło mnie do zrobienia pomiaru kompresji. Coś tam była ona nie równa, co zaowocowało dotarciem zaworów i standardowo wymianą uszczelniaczy. Po tej operacji ciśnienie na cylindrach się wyrównało i wyniosło coś 12 czy 13. W każdym razie po całym bałaganie z uszczelką gaśnięcie ustało.
Nie wiem na ile nierówne ciśnienie może mieć wpływ na gaśnięcie, ale proponuję w wolnej chwili takie coś zrobić, a nie wydawać kroci pieniędzy na części których wymiana i tak nic nie da jak silnik w słabej kondycji. "
A nawiasem mówiąc, po niemal 2 latach spokoju problem powrócił
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.