Odp: Bardzo słabe ogrzewanie.
A ja zaobserwowałem rzecz conajmniej dziwną, a na pewno upierdliwą. Otórz, co jakiś czas czyszczę nagrzewnicę (poprostu ją płuczę bez wyciągania) i po tym zabiegu ogrzewanie działa. Po pewnym czasie ogrzewanie zanika. Miałem na to swoją teorię, ale nie byłem jej pewny - zwłaszcza, ze przepłukałem w lecie i nagrzewnicę i cały układ kilka razy (a w lecie podczas upałów ciężko zaobserwować wymierny efekt płukania nagrzewnicy).
W moim przypadku mam jakiś syf w bloku silnika, który za cholerę nie chce wyjść podczas płukania układu chłodzenia pod ciśnieniem (np. wężem ogrodowym lub karcherem). Syf ten po pewnym czasie gdy użytkuję auto jest przepychany stopniowo do nagrzenicy i tam osiada. Powoduje to, że po płukaniu nagrzewnicy, ogrzewanie jest znakomite, a po pewnym czasie słabnie i zanika.
Nie byłem tego pewien, ale w ostatni wekend przepłukałem/przedłuchałem nagrzewnicę (siła mych płuc - dmuchnąłem w rurę zasilającą nagrzewnicę). Pod drugą rurę podłożyłem pustą butelkę, aby zobaczyć co wyleci. Otórz wyleciał jakiś cholerny muł. Z reguły jak płukałem to nie przyglądałem się temu co wylatuje, a wszystko leciało w piach, więc nie było jak zaobserwować.
Obecnie ogrzewanie działa i to tak jak w benzyniaku jakimś (na prawdę, bardzo szybko zaczyna grzać), ale obawiam się, że za jakiś czas historia zatoczy koło i z nowu w nagrzewnicy znajdzie się muł, który będę musiał wydmuchać.
Mam nadzieję, że po kilku takich zabiegach ogrzewanie powróci na stałe.
PS. Dodam, że nie jeżdżą na wodzie z jeziora ,tylko na porządnym płynie chłodniczym. Płyn wymieniałem kilka razy w przeciągu 3 lat (czyli odkąd mam auto). Silnik od zawsze pracował ok i nigdy się nie przegrzewał, ani nie był za zimny.
__________________
Mój samochód jest prawie jak skarbonka. Różnica jest taka, że jak się rozbije to nie wysypią się pieniądze, które w niego włożyłem...
Ostatnio edytowane przez bongo ; 28-02-2012 o 13:19
|