wiem o jakie kabelki chodzi i nie sa lutowane wszystko oryginal . Dzis to rozebralem nameczylem sie jak glupi zeby to odkrecic bo od 12 lat nie ruszane bylo . katalizator do kolektora jest na klucz 15 tak samo pleconka do kata. Ale to co ujrzalem po odkreceniu - katalizator pusciutki nawet sadzy nie bylo ! zdenerwowalem sie troche a nawet bardziej ze tyle roboty a tu pustka i siedze sobie pod autem i przypadkowo zlapalem reka za reszte tlumika od plecionki do konca i zaczelem telepac zeby zobaczyc czy wieszaki amortyzuja dobrze i co okazalo sie ze pol katalizatora jest w tlumiku (bance na koncu ) zaczelo to grzechotac wiec to zdjelem i wysypalem co sie dalo z niego no i troche tego wypadlo . Skrecilem wszystko z powrotem odpalilem i przegazowka i jeszcze troche wypadlo z rury w ciagu spalin. po operacji wspominany swist jest jeszcze wiekszy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. co bardzo mi sie podoba od 2000 rpm z tylu juz nie slychac silnika tylko turbinke
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. wrazliwym moze to przeszkadzac i w stosunku do foki z katem ( jeszcze niedawno go mialem ) jest sporo glosniej bynajmniej u mnie jakies 15-20 % . jak juz pisalem mi to nie przeszkadza bo dopiero czuc cala moc silnika teraz i tu zdziwnienie nic nie dymi .
p.s co do przebiegu to z ojcem je kiedys sciagnelismy z austrii sami od pierwszej wlascicielki (pani doktor) wiec o jakich kolwiek korektach licznika na 99 % nie ma mowy auto od 10 lat u mnie w serwisnie nigdy nie bylo bo i nie bylo potrzeby dopoero jak stuknelo mu magniczne 10 lat pojawly sie pierwsze drobne problemy