Cytat:
|
Co masz na myśli tak mówiąc ? (zrywność, oddanie mocy, komfort)?
|
Generalnie chodzi o tzw przyjemność z jazdy. A na nią w przypadku Transita składa się:
- przyspieszenie, także na wyższych biegach przy wyprzedzaniu,
- prowadzenie w ostrych łukach (leży na jezdni jak deska do prasowania),
- komfort kierowcy (ergonomia, czyli:fotel, pozycja, praca serwa, widoczność, ale także przyjemny dźwięk silnika itd.). Oczywiście sytuacja mocno się zmienia, gdy jest w pełni załadowany - w końcu najmniejszy może wziąć na pokład ponad tonę ładunku - przy masie własnej rzędu 1,6t.
Kiedy przewiozłem sąsiada, który ma T5 175PS, to powiedział, że ma galaretę w gaciach i że T5 nigdy by tak nie pojechał - mimo, że jest o wiele szybsza, zrywniejsza i bardziej komfortowe...
Cytat:
|
Na moje to w dzisiejszych czasach auta są tak robione żeby za długo nie pochodziły bez problemów..
|
Głównym problemem współczesnych aut jest to, że tępe urzędasy poganiani przez nawiedzonych ekologów wprowadzają prawnie obowiązujące wyżyłowane przepisy i normy, a producenci aby je spełnić wprowadzają nowinki techniczne oparte na zaawansowanej elektronice. Nie sprawdzone i zawodne...
Wystarczy podać przykład EGR-a - ile wymyślnych systemów sterowania EGR-em wprowadzono (podciśnieniowe z przepustnicą w kolektorze, podciśnieniowe z elektrozaworem, elektryczne, itd, itd), ile dodatkowych kosztownych dodatków aby działał (np wodne chłodnice spalin) - a mimo to jest to jeden z najbardziej zawodnych i kłopotliwych elementów w nowoczesnym silniku, powodując mnóstwo wręcz fatalnych następstw.
Wystarczy spojrzeć na kolektor ssący auta po przebiegu 100.000km, jak zawalony jest osadami powstałymi z mieszaniny sadzy ze spalin z mgłą olejową z odmy, lub jak dymi silnik, kiedy zawalony osadami EGR nie zamyka się od razu lub całkiem jest otwarty; to jest zasłona dymna jak na wojnie! Tych następstw ani ekolodzy ani producenci nie chcą widzieć - skaczą im bowiem przed oczami obniżone wskaźniki emisji tlenku azotu przy... wolnych obrotach. Takich przykładów można podawać dziesiątki. Porażka rozumu całkowita...