Rok I
1.
Silnik, całkowita awaria, w czwartym miesiącu używania przy około 10tys. przebiegu. Komputer wyłączył silnik gdy została przekroczona maksymalna temperatura. Cały płyn chłodzący wyparował. ASO stwierdziło awarię termostatu.
2.
Zapalniczka, przepalony bezpiecznik przy 10tys. przebiegu
3.
Oprogramowanie zwariowało. Przy minusowych temperaturach i szybkiej jeździe komputer pokazał dwa razy w odstępie roku awarię przedniego lewego koła. Koło było sprawne, komunikat zniknął sam po pewnym czasie przy ~25tys i przy 35tys..
4. Przednia
szyba pęknięta od uderzenia drobnym kamieniem (druciki ogrzewania chyba ją osłabiają).
Rok II
5. Lewy przedni
czujnik parkowania Popsuty przy ~40tys .
Rok III
6.
Czujnik płynu do spryskiwaczy padł.
Rok IV
7.
Akumulator padł. Po weekendzie (~0 stopni) auto nie dało oznak życia po 4 latach przy ~110tys.
8.
Oprogramowanie zwariowało. Próbując się rozpędzić powyżej 100km\h na autostradzie nagle tracił moc, dusił się silnik i przerywał. Poniżej stówki jazda płynna. Serwis uaktualnił wersję, wymienił jakąś rurkę, pomogło.
9.
Rdza. Bąble rdzy wyskoczyły na krawędzi dachu nad przednią szybą.
Rok V aktualny
10.
Alarm zwariował po przymrozku. Włączał się sam. Serwis wymienił czujnik wnętrza gratis (czym wprawił mnie w szok
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.). Przebieg 140tys.