Odp: EAC FAIL i Błędy - co to może być?
Czy nie jest przypadkiem tak, że dużo usterek powstaje na skutek zaśniedziałych styków złączy elektrycznych, zanieczyszczonych kabli, przewodów wysokiego napięcia, których to zaniedbań w porę nie usuniemy? Zdjąłem po przebiegu 70000 km "czapę" z silnika mojej fuzji. Przewody wysokiego napięcia brudne. Dawno temu miałem Cinquecento 700 z salonu z tzw. "japońskim gażnikiem". Był to wynalazek, który na dobre "uszczęśliwił" rzesze posiadaczy. W porywach swoich "możliwości" samochód przejechał np. 500m i gasł silnik. Laweta i do serwisu. Tam żmudne badania itd...Doszło do tego, że mechanicy serwisu rozkładali ręce i w końcu wycofano te rozwiązanie z następnych egzemplarzy wychodzących z fabryki. Ja z kolei dałem sobie spokój z tym serwisem i raptem udało się mnie przypadkowo wykryć przyczynę. Złącze przewodu od czujnika wału korbowego po oczyszczeniu usuwało dolegliwość, ale na jakieś 300km, po czym silnik kichał i pojazd jechał żabką. W końcu znajomy elektronik poradził mnie, abym do tego złącza wlał kroplę oleju w celu zapobieżenia utlenianiu się powłoki złącza. Miałem spokój na kilka lat, aż zmieniłem samochód. Więc uważam, ze warto co jakiś czas sprawdzać i konserwować te złącza i przewody, gdyż raptem ich drobna usterka może spowodować dużo bałaganu w urządzeniach sterujących. To oczywiście moje domniemanie i ciekaw jestem co na to inni forumowicze.
|