Pytanie z podobnej beczki.Mój rudzielec był zalany wodą z racji tego za auto odpoczywa pod domem wyleciało mi całkiem z głowy.Po wymianie chłodnicy jesienia dolny wąż nie został scisniety opaska i sobie leciutko kapało.Dziś byłem przy aucie patrze w zbiorniczek a tam pustynia,kupiłem 5l płynu i zdziwiło mnie to ze wszystko tak ładnie wypił .Okazało sie ze dość mocno leci z boku silnika gdzies w okolicy pompy wody jednak nic z góry nie widać .Dodam ze auto miało okazje stać w te duże mrozy pod chmurką i może rozwaliło motor
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jak odpale jest oki chodzi ladnie tak jak chodził.Ktoś ma jakis pomysł ewentualnie jakąś zła wiadomosc?