Potrzebujesz dobrego warsztatu od wałów, gdzie podnoszą tył auta i jedzie się na sucho z krytyczną prędkością, a kumaty mechanik pod spodem patrzy i słucha.
Taki warsztat jest np pod Warszawą w Zielonce,
www.walcar.pl
Takie rzeczy oni diagnozują w pół minuty...
Jeżeli nie ma luzu na flanszy/wałku atakującym, to bardzo możliwe jest, że łożyska igiełkowe krzyżaka padły. Może być źle wyważony wał.