View Single Post
Stary 22-03-2012, 23:15   #611
Rexcorrus
ford::beginner
 
Zarejestrowany: 06-10-2010
Skąd: Łódź
Model: Mondeo MK3 kombi Sinfoni
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 25
Domyślnie Re: TDCi wtryskiwacze - samodzielna naprawa i próba przelewowa

A ja w temacie słynnych zaworków i regeneracji. Z racji tego co napisałem kilka postów wcześniej o moich przelewach, rozpracowałem temat regeneracji. Dzwoniłem do łącznie 7 firm w Polsce. Bosch Service ze Stalowej Woli - bardzo konkretna firma, ale Pan uświadomił mnie, że oni naprawiają tylko na oryginalnych częściach. Z racji tego, że nie ma już w kraju dystrybutora części Delphi wszystkie autoryzowane serwisy ciągną z za granicy co powoduję że cena części z 350 wzrosła do około 500 zł + robocizna. Jeżeli oprócz zaworka padło coś więcej kolejne 100, 200, 300 zł W skrajnym przypadku cena może osiągać 850 zł. Tu obsługa obejmuje wykonanie kalibracje, nadanie kodów i każdy dostaje wydruk i pełna informacje włącznie z tym czy pompa jest ok. Jak się dowiedziałem czasem pompa puszcza opiłki i od tego leci wtrysk. Kolejny autoryzowany serwis – tym razem z Łodzi z ulicy Stylowej 24 – cena od 450 netto ale oni twierdzą, że po regeneracji nie trzeba niczego kodować. Niestety tym twierdzeniem przekreślają siebie jako dobry serwis. Osławiony lub jak niektórzy mówią niesławny Auto Maximus. Oni za 400 zł robią full serwis łącznie z kodowaniem. Pracują na zamiennikach po około 300 zł za sztukę + robota. Dają gwarancję 80.000 km, co może być przekonujące. Jednak mój kolega miał z nimi niezły problem. Dzięki niemu nie wysłałem tam wtrysków, spotkałem go w drodze na pocztę, mając owy przedmiot usterki zapakowany w pudełeczko. Opowiedział mi o tym jak focus po naprawie wtrysku zaczął palić z 7/100 aż 12/100. Kodów, które mieli nadąć nie nadali, 3 razy reklamował, skończyło się na zwrocie kasy a wtryski odesłał do innej firmy ze śląska.

Ciekawiej będzie teraz :
Dotarłem do firmy z Ostródy : Auto Serwis Jacek Buczko, która importuje części do układów paliwowych do maszyn rolniczych i jak się okazuje zaworki i końcówki do naszych dizli. Cena na allegro 235 zł. Te same zaworki montuje i sprzedaje Maximus, te same zaworki są na allegro po 300zł. I te same zaworki kupują również inne firmy. Pan Jacek był tak uprzejmy, że wyjaśnił mi jak prawidłowo wymienić zaworek.
Niewątpliwie temat nie raz wałkowany na forum, jednak dla tych co nie chcą szukać i czytać całego tematu wiedzę przekazuje dalej:
Po pierwsze musimy zachować czystość. Po rozłożeniu każdy element należy umyć w czystej ropie. Najlepiej pod mikroskopem zobaczyć czy nie ma tam drobin metalu z pompy, czy na iglicy i pozostałych elementach nie ma uszkodzeń. Czyścimy obudowę wtrysku, myjemy wszystko. Po umyciu płuczemy jeszcze raz w drugim pojemniku i kładziemy części na czystym pojemniczku. Najlepiej było by umyć elementy w myjce ultra dźwiękowej, no ale wiadomo – mało kto ma taki sprzęt.
Przy składaniu należy zachować rygor technologiczny – klucz dynamometryczny niezbędny !
1. Skręcamy wtrysk ręcznie do pierwszego oporu.
2. Kluczem dokręcamy z siła 50 Nm
3. Cofamy (luzujemy) 120 stopni.
4. Dokręcamy 10Nm, potem 55 Nm
Pierwsze dokręcenie powoduje ułożenie – odciśnięcie elementów we wtrysku i jest kluczowe dla właściwej pracy zaworka.
Dokręcenie 55Nm to dokręcenie końcowe – za słabo – będzie się lało, za mocno zaworek nie będzie pracował i się go uszkodzi.
Wtrysk powinno się umieścić w maszynie testowej żeby został przepłukany przed właściwa pracą i sprawdzony – tego niestety większość z nas nie ma. Dlatego wtrysk należy składać na mokro – bez wycierania po myciu.
Według importera znakomita większość zaworków działa bezproblemowo nawet 100 tysięcy km, a główną przyczyna usterek jest niewłaściwy montaż we wtrysku (bez zachowania czystości i rygoru dokręcania)
Ja u siebie wymieniłem. Teraz pozostaje odpowietrzyć i przepłukać układ paliwowy. Niestety nie jest to proste. Pompa w TDCI jest podła. Jeśli macie pompkę ręczną płukanie będzie prostsze. Wymieniamy filtr paliwa, podłączamy nasze zasilanie ropą (pompkę) do filtra – nie do węża pompy. Przepuszczamy ropę. Odkręcamy albo czujnik albo korek z listwy paliwowej. Można by ją złapać w pojemnik i potem przyjrzeć się czy nie ma w niej opiłków. Następnie puszczamy ropę kolejnymi rurkami do wtrysków. Po tej czynności możemy dokręcić przewody ciśnieniowe (rurki) i odpalamy. Jeśli poszło dobrze auto zapali, jeśli nie... no cóż jesteśmy wściekli i szukamy kogoś kto naprawi.
__________________
RXS

Ostatnio edytowane przez Rexcorrus ; 22-03-2012 o 23:18
Rexcorrus jest offline   Odpowiedź z Cytatem