cieknąca turbina
Witam
Zmieniając opony, skorzystałem z okazji, że auto było u góry i zajrzałem gdzie tylko to było możliwe.
I ku mojemu zmartwieniu znalazłem śladu oleju na turbinie. Wygląda to jakby był przeciek na ssaniu turbiny, może się mylę (zdjęcie w załączeniu).
Moje pytanie-czy to już koniec turbiny?Auto jest z 2008, przelatane ma 180 tys. Nie kopci, nie bierze oleju. Jak to jest z tymi turbinami, jedni twierdzą, że nie ma sensu regenerować, koszt nowej to pewnie kosmos. proszę o opinię i radę.
|