Ja miałem podobną sytuację. Auto straciło moc (ledwo pod górkę podjeżdżało), żadna kontrolka się nie pojawiła, auto nie kopciło. Co prawda u mechanika wyskoczył błąd na kompie (błąd jakiegoś czujnika). Okazało się, że to niestety turbina. Przewód dolotowy był "zapaćkany" olejem, a ponadto sama turbina miała dość spore luzy. Przewód i luzy możesz sobie sprawdzić sam wystarczy zdjąć 2 przewody plastikowe przy turbinie i będziesz wiedział więcej.
Aha, dodam, że u mnie też turbo było robione około rok wstecz. Problem polegał na tym, że podczas wymiany prawdopodobnie nie zostały przeczyszczony przewód, który doprowadza do turbo olej do chłodzenia, a także nie wymieniona została "sławna" śruba z filterkiem znajdująca się na dole tegoż przewodu. Teraz wszystko zrobione jak należy i mam nadzieje (odpukać), że pocieszę się turbiną trochę dłużej
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..