witam.
rano wsiadam do auta i okazuje się, że nie działa elektryka drzwi kierowcy. Nie otwierają się lusterka i nie działa opuszczanie szyb. Elektryka w pozostałych drzwiach jest w porządku. sprawdzam odpowiedni bezpiecznik w skrzynce bagażnika, ale jest OK. na tym moja wiedza elektryka się kończy. Jadę do mechanika, który podpina auto pod komputer. Diagnoza: Awaria modułu DDM (driver door modul) a dokładnie brak komunikacji linii can. koszt 100 PLN i umawiam się, że zostawię auto na cały dzień w poniedziałek, żeby rozgrzebał drzwi i sprawdził wszystkie układy/przewody. Wieczorem okazuje się, że nie działa również oświetlenie wnętrza auta. Sprawdzam odpowiedni bezpiecznik w skrzynce pod schowkiem pasażera (F17), bo tyle to przecież potrafię i okazuje się, że jest spalony. Podmieniam z tym który jest poniżej i wraca oświetlenie... i o dziwo wraca sterowanie szybami i lusterkami. Duma mnie rozpiera
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i bez wnikania czy elektryk nie mógł a to wpaść sam czy może celowo ściemniał i opowiadałby później ile to musiał się na szukać i wymieniać skasowałby mnie parę złotych, cieszę się że problem udało mi się rozwiązać. Mam nadzieję, że może ta opowieść z happy endem komuś również pomoże.