Odp: wskaźnik temperatury szaleje
U mnie (Zetec SE 1.6 bez gazu) sprawa wyglądała tak: do 110 km/h spokój (temp w serwisowym - 98 st. a najwyżej 103, w jeździe miejskiej nie przekroczone 98 st. - to chyba punkt otwarcia termostatu, na stojącym samochodzie próbowałem odpowietrzać wg porady kogoś tutaj na forum - manewrowanie korkiem zbiorniczka i obrotami - ale nie udało mi sie zagrzać silnika powyżej 99 st.), 110-120 km/h - temperatura w trybie sewisowym skacze na 113 stopni, wskaźnik leci do 3/4 skali, 120 - 130 km/h - wskażnik idzie na początek czerwonego pola, temp 119-120 st, przy dłuzszej jeździe 130 km/h wskaźnik wskakiwał na środek czerwonego (temp. 123 st.) i na koniec - koniec czerwonego pola (temp max - 126 stopni). Co ciekawe - powyżej 160 km/h temp spadała spowrotem na 100 st. Oczywiście przy zdjęciu nogi z gazu i hamowaniu silnikiem nawet i ze 110 km/h potrafił dojść do końca czerwonego pola. Termostat działał OK (zresztą wymieniłem na wszelki wypadek), wiatrak chłodnicy właczał się b. rzadko i tylko przy jeździe miejskiej - ogólnie silnik na pewno nie chciał się gotować (chłodnicy, głowicy i wszystkich węży można dotknąć ręką, żadnych ubytków płynu), lampka od przegrzania nigdy sie nie zapaliła.
Wziąłem się za czujnik temperatury - oryginalnie dociśnięty na max aż do odkształcenia końcówki - przy pomiarach na łaźni olejowej okazało się że do 100 stopni działa ok a potem cuda - oporność zamiast maleć rośnie i to gwałtownie a o potem skacze. Poza tym przy pomiarach na podłączonej do komputera silnika czujce i mierniku temperatury obok temperatura rzeczywista czujnika i pokazywana przez licznik w serwisowym mniej więcej zgadzają sie tylko w okolicach 70 stopni - poniżej komp silnika zaniża 0 10 st., powyżej zawyża nawet o 10 st. a od 103 zaczynają się cuda czyli te przeskoki 103-113-123-126 st.
Za 40 zł kupiłem nowy czujnik zdaje sie włoski i niespodzianka - na gwincie fabrycznie założona jest 2 mm podkładka dystansowa - znaczy że ktoś (zalecenia fabryki Forda czy próba poprawienia wady silnika przez wytwórcę części ?) nie chciał żeby czoło czujki dotykało bezpośrednio do aluminium głowicy - zostaje jakieś 0,5 mm powierza.
Po wymianie komp pokazuje przy 120-140 km/h przyzwoite 103-104 stopnie.
Ktoś na forum proponował, żeby nie wkręcać czujnika do końca - wyglądało to na obejście tematu (silnik się dalej przegrzewa a czujka dzięki powietrznemu dystansowi łapie temp. niższą od rzeczywistej) ale teraz skoro na części zamiennej zastosowano podobny patent to juz sam nie wiem... Ford dał dupy z konstrukcją układu chłodzenia albo miejscem i sposobem mocowania czujki czy faktycznie zapowietrza się głowica... na razie jest OK.
Ostatnio edytowane przez kotekbury ; 07-04-2012 o 14:32
Powód: poprawka
|