a pamiętacie pierwszy przedspot?
poszliśmy spacerkiem po Kraku i wylądowaliśmy w jakiejś knajpce...pamiętam, że Wojtek tam rzucił wyzwanie golonce ;-p
jak dla mnie, jeżeli tylko zimno nie będzie, taka forma spotkania bardzo mi odpowiada, bo nic na siłę...idziemy, gadamy, wejdziemy tu, usiądziemy tam...
Cytat:
|
Cóż ... ja chyba wiem czemu tak mało osób się tu wpisało ... przynajmniej wiem czemu ja się tu nie wpisałem...
|
ale przecież też w piątek przyjeżdżacie, czyż nie?? Czy to znaczy, że jest "inne, bardziej lepsze" spotkanie przedspotowe???