View Single Post
Stary 16-04-2012, 20:53   #15
Hoyer09
ford::beginner
 
Imię: Paweł
Zarejestrowany: 23-01-2012
Skąd: Czarna Białostocka
Model: Scorpio 2.0 DOHC 8v
Silnik: 2.0 DOHC 8v
Rocznik: 1995
Postów: 13
Domyślnie Odp: Dusi się przy dodaniu lekko gazu, na obrotach idzie super.

Witajcie. Minęły dwa miesiące a Wielorybek nadal nie chodzi tak jak trzebaGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

Miałem napisać co się zdarzyło po wymianie wiązki, ale musze w skrócie bo za dużo mam do napisania.

po regeneracji ( a bardziej to połatanie ) wiązki jak juz wiecie pojawił sie bład:

P1709 PNP (Park Neutral Position) switch out of self test range

wtedy nie wiedziałem co to może oznaczać, ale dziś podejrzewam, że gdzieś na czujniku położenia przepustnicy kable są źle "połatane" i jest za duży opór lub wogóle nie ma przejścia. Potrzebuje dostac gdzies schemat wiązki do silnika 2.0 DOHC 115 KM NSD z 1995r. Chciałbym sprawdzić jaki opór jest między wtyczkami a tą dużą wtyczka co idzie do komputera, wiedziałbym wtedy czy jest ok. CZY KTOS MA SCHEMAT DO TEGO SILNIKA? prosiłbym na maila Hoyer09@gmail.com

A teraz w skrócie:
1. po wyjechaniu od elektryka silnik tragicznie chodził, obroty na trasie na luzie były prawie 3 tys. Zatrzymałem się na poboczu i zobaczyłem, że źle jest dolot powietrza założony. Męczyłem sie godzine i zrobiłem, że lewe powietrze nie dochodziło. Ale silnik na biegu jałowym dalej koszmarnie chodził, po oględzinach okazało się ze tuż za EBJ jakis weżyk wogole nie był włozony i nieżle syczał od podcisnienia. włożyłem i w końcu silnik zaczał chodzic jak trzeba.
2. problemy z EBJ nie minęły i duszeniem lekkim po dodaniu gazu. Pojawiły sie problemy z odpaleniem rano, musiałem kręcić i kręcić aż w końcu odpalil.
3. zauwazylem ze jesli koncze jazde na benyznie to latwiej mi sie odpala rano, wymienilem wiec reduktor na nowy... ale to nie pomoglo bo...
4. któregoś dnia pojechałem do pracy i po 12 godzinach po deszczowym dniu wracam patrze a mi samochod nie otwiera sie z pilota, podchodze blizej i widze ze na stacyjce pala sie lampki bez wsadzonego kluczyka. akumulator padl i nawet ladowanie nie pomoglo i nie odpalilem. na drugi dzien w pracy go troszke wysuszylem i skrzynki i udalo sie odpalic dopiero po 12 godzinach, do domu dojechalem i zabralem sie za skrzynki
5. obydwie skrzynki zregenerowalem w 2 dni wolne, mala poszla gladko i byla tragicznie brudna zasyfiona zielonymi glutami i mokra w srodku, a duza byla prawie idealna jak nowa, ale wykrecenie jej duzo mnie kosztowalo. polecam tylko szczuplym z dlugimi rekoma Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. obydwie zakonserwowalem silikonem w sprayu, kazda plytke oddzielnie. Po tym zabiegu samochod odpalal od razu bo IMMO w koncu sie nie zawieszal, ustapil tez problem wskazowek, wczesniej zdarzalo sie ze od paliwa i temperatury stawaly po srodku od razu po wlaczeniu silnika chociaz moglem nie miec paliwa a silnik zimny, teraz jest ok.
6. Zaraz pozniej pojawił sie problem z EBJ, nie trzymał obrotów i falował na zimnym silniku, po odpaleniu dawał za niskie obroty i nigdy nie dawał ssania chociaz na kilka sekund - nigdy, dodam ze EGR został zaslepiony, zdecydowałem się swój pół roczny EBJ - zamiennik za 90 zł wymienić na coś lepszego. Kupiłem pierwszy uzywany zamiennik za 90 zł, nie zadzialał 3 sekund, kupiłem więc drugi oryginał uzywany za 170 mając nadzieję ze cena oznacza ze jest to czesc sprawdzona - ale nie zadzialał 3 sekund, silnik gasł od razu.
kupiłem więc za prawie 300 zł oryginał HITACHI ( tak wiem oryginał to MOTORCRAFT - ale ten Hitachi robiony na specyfikacji ze zezwoleniem a nie zamiennik). Po załozeniu od razu super zaczał chodzić, po odpaleniu na kilka sekund dawal z 1250 obrotow i pozniej zmniejszał do 950.
7. juz nawet pozostawiłem problem dodawania lekko gazu i duszenia bo nauczyłem sie wczesniej gaz dawac, ale zeby nie było lekko po tygodniu zwalilo sie wszystko, teraz mam tak, po odpaleniu silnik jest ok dajje wyzsze obroty na chwile i spadaja do 950, jak ruszam i jade chociaz 50km\h i wcisne sprzeglo to obroty spadaja do 1000 a pozniej powoli rosna do 1500 lub 2000, wyglada to jakby lapalo lewe powietrze, ale jak jak nic nie ruszałem w silniku ?
Któregos dnia na parkingu tak ogladajac silnik zagrzałem go i nie właczyły sie wentylatory, wtedy postanowiłem juz w FOrdzie kupic orginalny czujnik temperatury na silnik ( pomyslalem ze moze komputer dostaje zla temperature i tez dowala tych brotow) ale niestety, tak wentylatory zaczely dzialac na 3\4 wskazowki ale nie poprawilo to tej nadwyzki obrotow.
8. takie oto dokladnie sa objawy:
- gdy zjezdzam z duzej gory 2 km na luzie to obroty sa na 2000-2500tys. - gdy dojade do swiateł to dopiero jak stanę powoli obroty spadają a to i tak długo bardzo długo trwa i czasem spadną do 1500 a czasem do 1000 , jak mu sie podoba. jazda po miescie uciazliwa bo co bieg chce zmienic to obroty do 2000 skacza nawet jak bardzo wolno jade.
- czasem się zdarza ze jak w miescie dluzej pojezdze to potarfi przy dojezdzaniu do czerwonego swiatla gdy hamuje delikatnie poprostu zdusic sie i zgasnac, odpala bez problemu a na nastepnych swiatlach znow gasnie, i tak kilka swiatel z rzedu - pozniej wyskakuje na obwodowke szybka i jedzie bez problemu a pod domem zachowuje sie tak ze zawyza obroty a nie gasnie. szok.

na dziś dzień chce zrobić:
- sprawdzić opor na kablach wiązki do czujnika połozenia przepustnicy (potrzebuje schemat które piny)
- jutro wymienie EBJ na stary zamiennik, jesli nie bedzie dawal takich obrotow po 2000 to oznacza ze to w tym lezy problem i jednak trzeba kupic MOTORCAFTA
-wyczyszcze pedzelkiem z beznyna ten nowy oryginal, i pozniej tez zamontuje, zoabcze jak to chodzi
- nagram filmik i wam wrzuce by pokazac.

prosze o schemat to sprawdze wiazke czy ma przejscie i ile omow powinno byc?
Hoyer09 jest offline   Odpowiedź z Cytatem