Odp: kręci ale nie odpala - pompa paliwowa?
Jako, że jest zainteresowanie tematem to dam rozwiązanie zagadki.
Wczoraj razem ze znajomym przesiedziałem w garażu pół dnia nad tym.
Okazało się, że pod kierownicą z lewej strony poluzowane było gniazdo bezpiecznika odpowiedzialnego za pompę paliwową. Wybaczcie nieprofesjonalny język ale nie jestem mechanikiem i nazywam pewne rzeczy po swojemu.
Trzeba było wymontować całą tą deskę z bezpiecznikami. Przypominało to niewielkich rozmiarów szufladę. Układ scalony, do którego montuje się bezpieczniki składa się z dwóch równoległych płytek połączonych około 80 stykami. Ogólnie nie da się tego rozlutować i naprawić. Jako, że znajomy zna się na tym lepiej niż ja to problem rozwiązaliśmy mostkując gniazdo poprzez połączenie go zwykłym drucikiem z innym gniazdem w tym obiegu. Wiem, że to prowizorka i mało bezpieczne ale działa.
Podobno ten problem z niestabilnymi gniazdami bezpieczników jest w eskortach dość popularnym defektem. Warto o tym pamiętać, bo ja też byłem bliski wymiany sprawnej pompy.
EDIT:
początkowo sprawdzałem tylko bezpieczniki i one było ok. Problem jak widać leżał głębiej i dlatego na pierwszy rzut oka wydawało się, że to nie od bezpieczników.
Ostatnio edytowane przez fart12 ; 25-04-2012 o 15:42
Powód: dopiska :)
|