Poprawność wskazania stanu paliwa w trybie "self test"
Witam!
Chciałem ostatnio określić mniej więcej średnie spalanie samochodu, nie bazując na metodzie dotankowywania po przejechaniu 100km i zmierzeniu ilość ubytku paliwa. W trybie serwisowym jedną z pozycji jest odczyt czujnika poziomu paliwa w zbiorniku, który podaje wartości w zakresie 0 (pusty) - 255 (pełny). Czy zakładając wykonywanie takiego testu w tym samym miejscu postoju (celem uniknięcia różnych przechyłów przy pomiarach), można liczyć na dość wiarygodne określenie spalonego paliwa? Drugie moje pytanie dotyczy dokladności odczytu. Czy jest on poprawny względem rzeczywistej objętości paliwa w baku? (oczywiście w pozycji idealnie poziomej). W chwili obecnej analogowy wskaźnik poziomu paliwa wskazuje już, że zbiornik jest prawie pusty, rezerwa zapaliła się jakieś 20Km temu, jednak w trybie serwisowym jest jeszcze 61 jednostek, co by oznaczalo, blisko 1/4 baku. Czy oba wspomniane wskazania są mało wiarygodne (poglądowe), czy może któryś jest zdecydowanie dokładniejszy? Z tego co wiem ten zwykły analogowy jest zależny od położenia pływaka, a ze wzgledu na kształt zbiornika paliwa, wskazywany poziom maleje nieliniowo. Jak jest z tym elektronicznym wskazaniem w trybie serwisowym?
|