Cytat:
|
Jednak ostatnio wymieniałem tam tarcze i klocki i samochód odbierałem od jakiegoś młodego mechanika. Po kilku dniach okazało się, że z turbiny leje olejem. Podjechałem zapytać, czy wszystko OK, może jakiś wężyk lub opaska. Młody mechanik wyskakuje z warsztatu na mój widok i na dzień dobry mówi, że wie że z turbiny leje i oferuje regenerację. Trochę dziwne, że od razu przy wymianie tarcz nic nie powiedział, a na dodatek jeszcze nie pamiętał co było robione kilka dni temu w moim samochodzie, ale wie że z turbiny leje. Wróciłem wkurzony i co teraz robić???? Moim zdaniem to wszystko cholernie śmierdzi oszustwem...
|
Brzmi rzeczywiście podejrzanie, tym bardziej, że przy wymianie klocków i tarcz na upartego nawet nie musieli zaglądać pod maskę, bo i po co.
Ale tak w ogóle, to co podejrzewasz? Że ci turbinę podmienili "przy okazji", bo wyglądała ładnie? Olejem ulali, aby naciągnąć na regenerację u nich?