Odp: Światła do jazdy dziennej
The eagle > Ogólnie popieram Twój tok myślenia poza oczywiście tekstami o gustach. O gustach jak wiemy się nie dyskutuje, niektórzy wolą rozwiązania fabryczne, inni gadgety klejone na silikon lub sztukowane wkręty, podobnie jak jedni wolą Chopina inni discopolo.
Twój interlokutor, Pan pafcio nie zauważył, że nie zaoszczędził tej wyssanej z palucha kwoty na montażu ledów, gdyż po pierwsze ksenony i tak będzie musiał wymieniać (może nieco rzadziej, ale na pewno nie dwa razy rzadziej), a po drugie kwota 80 złotych za montaż ledów jest zwykłym kłamstwem, gdyż na przykład moja godzina pracy (nie licząc LED'ów) wynosi ponad 200 złotych. Szacunek 80 złotych za montaż ledów jest możliwy jedynie w przypadku, gdy te LED'y ukradł i jest bezrobotnym bez żadnego wykształcenia, czyli jego godzina pracy prawie nic nie kosztuje.
Pozostaje jeszcze kwestia akumulatora. Każde samoróbki dokładane do instalacji, powodują szybsze zużywania się aku wskutek większych strat na przewodach i w skutek ciągłego działania sterownika LEDów, który ciągnie prąd ponieważ non-stop monitoruje sygnał przełączający. Reasumując, dzięki takiej instalacji mamy pewność, że po dwóch tygodniach niejeżdżenia, auto będzie już miało spore problemy z odpaleniem.
Śmiechem pominę pominięcie Twojego głównego i jakże trafnego argumentu, czyli faktu o znikomej oszczędności paliwa na LED'ach. Tekst typu "Kolejny przykład obiektywizmu przedstawiony w formie mądrości wszelakiej" świadczy o biedzie wiedzy merytorycznej dyskutanta. Nie wiem jak nadmiarowo licząc, wystarczy dodać moc żarówek, które nie będą się świeciły przy zamiennie użytych ledach. W porywach wychodzi do 0,6kW. Ile to procent przy 140 konnym silniku? Buahahahaha...
Szczerze powiedziawszy, jak czytam te bzdury o oszczędnościach na wymianie żarówek, to zastanawiam się, czy autorzy tych bredni ukradli swoje fordy i teraz ich nie stać na żarówki, a może dostali je w prezencie i efekt jest taki sam jak poprzednio, czy po prostu to są jacyś centusie, którzy zamiast kupić sobie tanie rowerki, zainwestowali w auto niewiedząc, że w samochodzie trzeba wymieniać żarówki, olej, hamulce i dolewać paliwo...
Pafciu, kolega the eagle ani na moment nie wychylił się poza temat wątku. Cały czas toczy się tu dyskusja o "Światłach do jazdy dziennej". W temacie wątku nigdzie nie jest uwzględnione, że dyskusja ma dotyczyć tego jak je założyć. Kwestia tego, czy w ogóle należy je zakładać jest moim zdaniem o wiele bardziej zajmująca.
Ostatnio edytowane przez Kumi ; 25-05-2012 o 02:01
|