Zamontowałem dzienne 6 tygodni temu dlatego że miałem dosyć comiesięcznego demontażu lewej lub prawej lampy, urwanej wtyczki, zgubionej zapinki itd. Ale jak nie urok to sraczka (albo przemarsz wojsk). "Zagazowałem" drugie auto w domu , małą Yaris. Gazownik tak koszmarnie umieścił elementy instalacji - wymiana prawej żarówki trwała 25 minut bez wyjmowania lampy (jak wyjąć lampę nie wiem). the_Eagle ma racje - zakładanie LED nic nie daje. Jak "Ten z góry" ma dla ciebie jakiś plan to nic nie poradzisz. Czy w Mondeno czy w Yaris będziesz "walczył" z reflektorami. Ale jestem twardy - rozważam założenie LED w Yaris. Zobaczymy co "On" na to. Mam jeszcze dwa rowery - ale już z LED-ami. Do 3 razy sztuka. Jak i tu polegnę to poddam się i uznam że the_eagle ma racje - zakładanie LED jest bez sensu (uogólnienie). Choć syn za wymianę żarówki myje moje auto - jest i pozytyw. Może o to "Jemu" chodziło - zmuszenie do pracy. Coś w tym jest, puki co tego się trzymam.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Auto umyte i tylko skóra z reki pozdzierana. Choroba tylko kto zapłaci za LED-y, nawet za tandetne chińczyki.
To takie moje "Słowo na Niedzielę"