witam, na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż przeszukam cale forum i po opisanych poniżej objawach stawialem na zapchany/zaklejony katalizator lub zapchany intercooler ewentualnie EGR.
problem polega na tym ze niewielkie, zauważalne przyspieszenie jest dopiero przy ok. 2800-3000 obr. Nie jest to rakieta ale można odczuć ze samochód przyspiesza. Nie zauważyłem żadnego dymu z tylu przy uruchamianiu jak i podczas jazdy.
Postanowiłem wiec odwiedzić znajomego mechanika, który sprawnie podłączył kompa i nie stwierdził błędów.
Oczywiście przepływomierz też czyściłem i jakby lekko dynamika się poprawiła ale jak to się mówi "d%%y nie urywa".
po ok. 30 min., testowania zachowań parametrów przy gazowaniu na 4300-4800 obr. jest diagnoza - turbo się nie załącza i na 90% jest zatkany/uszkodzony zawór obejściowy turbiny tzw. bypass.
hm. nie za bardzo chce mi się w to wierzyć chociażby z tego względu że mechanik stwierdził że przy takich obrotach to turbo powinno aż świszczeć a on tu nic nie słyszy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
gdzieś wyczytałem ze turbo w dobrym stanie nie świszczą wręcz odwrotnie
ps. przy włączonej kilimie to się nie da w ogóle jeździć.
pomożcie proszę co to możne być?