dzisiaj walczyłem z napędem paska, wymienione zostały: pasek, rolki prowadzące, napinacz oraz założone kółko ze sprzęgiełkiem na alternator (po modyfikacji - elegancko weszło)
kanał oraz podniesiony przód na lewarku, odkręcone koło i część nadkola, zdjęta osłona turbiny oraz wzmocnienie kielicha amortyzatora i filtr paliwa (co skończyło sie zapowietrzeniem naszczęście uzupełnienie ropy w filtrze i przewodzie pomogło), w praniu wyszło że poduchę silnika tez trzeba było odkręcić żeby przesunąć lekko silnik i zdjąć kółko gładkie (za mało miejsca), na kole korbowodu poległem - brak blokady i klucza udarowego uniemożliwił jego odkręcenie...efekt końcowy taki że pasek już nie lata i ustał klekot napędu ale auto i tak klekocze , wiec to już pewnie nie napęd, chyba że to koło główne ale nie wygląda na zmęczone, poza napinaczem i kołem alternatora, pozostałe wyglądały dobrze, klekot dobiega chyba raczej z bloku silnika...pojeździmy zobaczymy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. chyba że dizle mają tak klekotać...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
części = 670zł, satysfakcja i robocizna = bezcenne, za wszystko inne zapłaciłem kartami z rękawa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
pozdr!