kowal, układ i zasada działania jest identyczna jak w lodówce.
zgadzam się, że guma ma pory, dlatego przez nią ucieka czynnik chłodzący, ale o ile tam jest ciśnienie a nie próżnia to zanieczyszczenia nie są "zasysane" w obieg.
dalej uważam, że fabrycznie napełniony układ jak widzisz potrafi wytrzymać 11 lat i to właśnie dlatego, że nie było w niej postronnych gazów.
Błąd jaki popełniają wszyscy przy manewrowaniu z układami klimatyzacji, to niewymienianie osuszacza, który jest w stanie rozkładu i to on jest źródłem całego "syfu" (rozetnij stary osuszacz lub wyjmij zawór rozprężny zobaczysz o czym mówię
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) w obiegu a nie olej - to żródło zatarć i uszkodzeń zaworu rozprężnego. Ponadto nie wyłapuje już wilgoci.
Osuszczacz tak naprawdę wymieniać powinno się przy każdym rozszczelnieniu / okresowo, zależy co szybciej.
Ojciec przyjaciela, który zajmuje się lodówkami od 17 roku życia .. a teraz ma około 60, również przy okazji robi znajomym ukąłdy chłodzenia w samochodach (mi też napełniał domowymi sposobami) i przy jakiejkolwiek ingerencji w układ chłodniczy lady/ lodówki ZAWSZE wymienia osuszczacz.