Odp: Auto pod gołym niebiem a wyładowania elektryczne
W moje poprzednie Mk3 strzelił piorun w zeszłym roku mniej więcej o tej porze. Efekt był taki, że auto jeździło ale tylko na lawecie.
Sterownik silnika, turbiny, licznik i jeszcze jakieś pierdoły się posypały. Koszt zabawy: 1500zł.
|