Odp: Otwarcie maski bez wiercenia
Jest jednak szansa na otwarcie maski bez większych szkód.
Próbowałem i otworzyłem jeden raz za pomocą klucza w kształcie litery L, wymaga to dużo szczęścia, należy kierować tym kluczem na pierwszy ząbek w zamku od strony zderzaka tak aby odskoczył, jest to ząbek od zabezpieczenia czyli naszej pozycji nr 2 przy otwieraniu maski kluczem.
Drugi raz otworzyłem kluczykiem od samochodu.
Po odskoczeniu maski należy ją jekko unieść tak aby rygiel maski nie dotykał elementów zamka. w tej pozycji obracałem kluczyk od pozycji neutralnej do pozycji nr 2.
Podniesienie maski umożliwi bezoporowe przesuwanie się ząbka zapadki w zamku.
Obracając kluczyk w pozycję 2 dociskałem go do wkładki zamka.
Wkładka połączona jest z zamkiem białym plastkowym elementem w kształcie tulei.
Ten element w trakcie otwierania maski pracuje, jest wewnątrz dociśnięty sprężyną.
A jak pracuje to ma mprawo się zatrzeć , u mnie się zatarl i nie sprężynował, jak nim poruszałem w kierunku jego osi to odskoczył i zaczął sprężynować,
teraz zamek pracuje dobrze.
Zbiera się tam dużo kurzu i piachu, a do tego trocze oleju i zamek zablokowany.
Osobiście nie polecam po odblokowaniu WD 40, to też jest substancja lepka do której będzie przywierał kurz.
|