Witam, mam problem z dziadkiem Escortem, auto stało od maja do stycznia na parkingu nie ruszane nie wsiadane, do tamtego czasu jeździł normalnie bez problemów. W Styczniu przyszedł czas żeby przestawić go w inne miejsce bo kupiłem inne, wsiadam do środka przekręcam kluczyk a tu nic cisza, żadna kontrolka nic się nie zapala... akumulator do domu ładowanie 12h wsadzam ta sama sytuacja czyli NIC... myślę sobie akumulator do śmieci, wyciągam akumulator z drugiego jeżdżącego autka, żadnej reakcji na świeży prąd... autko zostało wypchnięte i zepchnięte na inne miejsce, przyszła wiosna, escort odmarzł myślę sobie może teraz
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. wsadzam dobre akumulator, dla pewności jeszcze kable z drugiego.... nic, zero reakcji, żadna kontrolka nic a nic się nie zapala, być możne zadziałał centralny i otworzyły się wszystkie drzwi ale nie jestem tego pewien.... proszę o pomoc co możne być tego przyczyną.. autko musi dojechać w sumie tylko na szrot ale dobrze by było gdyby dojechało
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.