Cytat:
|
Mam problem po wymianie przewodu od intercoolera /była dziura i kopcił/ przegazowałem mondka MK3 TDCI i poszła czarna chmura, następne naciśnięcie gazu to przejście w tryb awaryjny, po wyłączeniu silnika i ponownym uruchomieniu na wolnych obrotach spokój a sprężynka zapala się i miga przy 1000 obr. i niestety tak za każdym razem silnik chodzi równo i nie szarpie. Przy gazowaniu go na luzie do 4000 obr. nie kopci, równo pracuje a sprężynka sobie miga? Jestem na urlopie 500km od domu i chciałbym wrócić mondkiem do domu.
|
W trybie awaryjny u mnie dochodził do 3 tys. i koniec. Może jest to związane z sondą lambda? Przekopciło i trochę oblepiona? Może zatkało kata ? Ale wtedy to chyba by nie wchodziło w tryb awaryjny? Nie wiem.
Ja bym jeszcze spróbował trochę dłużej go potrzymać na wysokich obrotach a potem wypiął bym aku tak na 20 min. aby zresetować błędy (będą potrzebne kody do radia
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ). Potrzebna będzie adaptacja i jeszcze raz spróbował czy będzie sprężyna. Jeżeli dochodzi ci tak wysoko na obrotach to wiedząc co robiłeś może pokusić się wracać tak do domu? Ale co będzie jak jeszcze coś wyskoczy w drodze? Zawsze to ryzyko. A nie ma w pobliżu jakiegoś magika coby podpiąć pod kompa?
Może ktoś na forum coś doradzi gdzie znaleźć takiego z kompem jak napiszesz w jakim jesteś rejonie.
Może padną jeszcze inne propozycje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.