Wczoraj dopadł mojego Mundka niefart z rozrusznikiem. Myslałem, że to dwumasa zablokowała bendix i nie wchodzi w wieniec koła zamachowego, ale po przeczytaniu powyższych postów zabrałem się za odkręcenie rozrusznika. Nie musiałem demontować ani wentylatorów ani osłony pod silnikiem. Wyjąłem tylko akumulator i to "pudło", w którym on siedzi. Dostęp do śrub stał się łatwiejszy. Nie odłączałem żadnych kabli (tylko niektóre peszle z kablami wysunąłem z blokad mocujących je przy silniku), a po odkręceniu rozrusznika wysunąłem go i przekręciłem tak, aby mieć dostęp do bendixa. Okazało się, że żadnych opiłków w nim nie ma, a problem rozrusznika dotyczył zapieczonej tulei, po której przesuwa się i kręci zębatka. Po popsikaniu jej preparatem WD40 i nasmarowaniu smarem wysoko-temperaturowym (nie miedzianym) zębatka odżyła i powróciła do pełnej sprawności.
Po zamontowaniu rozrusznika znowu pięknie "gra" przy rozruchu silnika.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
PS
Dzięki Wam ominęło mnie odstawienie pojazdu do mechanika, a cała praca zajęła około godzinki.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.