Stłuczka jakich mało
Na wakacjach przydarzyła mi się nietypowa stłuczka. Na teren rolnika na którym stałem samochodem wpadł byk ( podobno od 500 do 550 Kg ) i lekko pokiereszował tył samochodu. Do malowania zderzak tylny, do wymiany tylna lampa lewa, i do szpachlowania lub szybciej wymiana tylna klapa. Ogólnie byk tylko się przytulił do samochodu bo jakby się ..... to bym chyba wracał pociągiem. Rolnik ( właściciel byka ) miał ubezpieczenie na gospodarkę czyli OC. Zgłosiłem to dzisiaj telefonicznie do PTU (tam ubezpieczył się rolnik). Kobita powiedziała mi że w ciągu siedmu dni odezwie się do mnie "likwidator szkód". Pytanie: czy mogę liczyć że naprawa zostanie pokryta z polisy rolnika czy tez może rzeczoznawca przyjdzie, oglądnie i powie że dupa blada - rób Pan sobie sam. Jeżeli możecie - poradzcie.
Ostatnio edytowane przez Marek ; 24-08-2012 o 21:04
Powód: Regulamin pkt.13
|