Odp: Migająca sprężynka - po raz kolejny.
Witam !
Mam problem z mondkiem 2.0 TDCI 115KM 2002r listopad
A mianowicie od dluzszego czasu po wcisnieciu mocniej pedala gazu ,wlacza mi sie nasza ukochana kontrolka swiec zarowych . Autko traci moc . Po wylaczeniu i wlaczeniu z powrotem silnika auto jedzie normalnie do ponownego wcisniecia mocniej pedalu gazu . I tak naokraglo . Do tego klekocze i dlugo kreci zeby go odpalic . Jakis ok miesiac temu po powrocie z trasy zgasilem mondka i udalem sie do domu . Po dwoch dniach podchodze, wsiadam i odpalam ale tym razem juz sie nie udalo go odpalic ... po kilku probach zabralem akumulator i podlaczylem do ladowania z nadzieja ze sie rozladowal . Jednak na drugi i kazdny nastepny dzien nie odpalil juz wiecej . Wymienilem juz swiece zarowe , poniewaz wszystkie 4 byly walniete , do tego sciagnalem kolektor ssacy i wyczyscilem , ale dalej nie odpalil , dopiero na popych zaskoczyl , po chwili jazdy i zgaszeniu go , z powrotem ciezko bylo go odpalic , ale naladowalem akumulator , poniewaz niebyl w dobrej kondycji , po czym juz nie odpalil . Sprawdzilem czujnik polozenia walka rozrzadu ale jest wporzadku .
Stad moje pytanie co moze byc nie tak ze nie chce odpalic ??
Czy moze to byc czujnik polozenia walu korbowego , czy to cos jeszcze innego ??
Sorki ze sie tak rozpisalem ale byc moze to pomoze w zneutralizowaniu problemu
Prosze was o pomoc , moze ktos mial podobny problem .
|