Cytat:
|
Pokonałem te 220 km (wiem że jazda bez wody to szaleństwo, ale nie miałem wyjścia,
|
Co za bzdura!? Mogłeś nie jechać jeszcze! Jazda samochodem bez chłodzenia to nie szaleństwo a idiotyzm, tym bardziej że płyn wyciekał momentalnie. Tak jak pisze poprzenik, teraz może to być wszystko a generalnie chyba uwaliłeś silnik
Cytat:
|
Wentylator chodził bez przerwy(zwarłem przewody prowadzące
|
Dmuchanie w chłodnicę pozbawioną płynu chłodniczego pomaga silnikowi tyle co umarłemu święcona woda. Wykończyłeś silnik moim zdaniem. Jak zimny to jakoś daje radę a jak urośnie, to te zdeformowane elementy zaczynają się zacierać, stąd ciepłego nie uruchomisz... Tak dywaguję luźno.. Jak dbasz tak masz.. Jeśli go zatarłeś to popatrz w lustro i podziękuj temu którego tam widzisz. Twój temat bym podniósł i wkleił na ABC forumowym pt "jak uwalić silnik" albo "zabiłem silnik"