Cytat:
|
Mam tylko cichą nadzieję ,że oponki o których mowa ,będą sie dobrze sprawowały .
Bo przecież o to tu najbardziej chodzi.
|
Mysle ze bedziesz zadowolony - jezdzilem na takich 2 sezony, jesli mialbym sie czepic to trzymanie boczne na czarnym+mokrym+zimnym asfalcie, aczkolwiek moglbyc na granicy podmarzania a wtedy nie ma mocnych poza kolcami (a i to nie do konca). Ten wniosek na podstawie jednego przypadku kiedy zaczelo mnie wynosic - podczas dodania gazu w zakrecie w 2.5T w ktorym zawor upustowy turbiny byl przyblokowany w pozycji "wszystko w silnik", wiec moze nie byc miarodajny.
Co do gumiarza ktory zamowil H na wlasna reke - dobrze miec myslacego, ja zamawialem telefonicznie w zakladziku w ktorym od lat 90-tych zmieniam kola, kupuje opony. Zamowilem oczywiscie XL, ale ze nie byla dostepna to pan pomocnik szefa na wlasna reke zamowil zwykle o indeksie 95 - "bo tamtych nie bylo".
Sam zastanawiam sie co zrobic w tym roku - czy zostac na stalowych 16" i zmienic opony na XL, czy szarpac sie na nowe wieksze, bo Titanium S na 16" wygladalby juz kompletnie do niczego.
Najchetniej zalozylbym stalowe 17", ale do S-Maxa takich nie ma (sa do Kugi), bo na alu mi szkoda kasy. Inna opcja jest kupno samych opon 18" i przekladanie na obecnych felgach - bolesne dla portfela, szkodliwe dla felg i nie wiem jak z zachowaniem szerokosci 235 na sniegu.