Odp: 78 % kierowców dojeżdża do pracy samotnie - a można taniej:)
Ja dojedżałem sam prawie rok, dzien w dzien po 120km, jak zacząłem dojeżdżać w kilkoro to już rodził się problem z powrotem, ja kończyłem 16:30, ktos kończył 17 a inny o 1720 dopiero dotarł na ustalone miejsce, więc z czasem było kiepsko, a akurat zawsze po pracy koło domu mam trochę zajęć. To wszystko dotyczyło jednej firmy, czyli koledzy. W tej chwili dograne mamy dojazdy i jest ok.
Jeśli chodzi o obcych to czasem nie obrażając nikogo trafić można albo na nałogowego pijaka który czasem nagrzany jedzie do albo z pracy, albo na kogoś kto po pracy pieknie ....... nam auto bo nie zmienia ciuchów a pracuje np na budowie, nienawidzę sprzątać auta na weekend a w poniedziałek mieć ..... bo kilku wsiądzie w uwalonych ciuchach. Następnie, temu się zatrzymaj bo trzeba mu do sklepu, temu bo musi zapalić, od tego wali fajami w całym aucie, jakoś nie kręci mnie idea podwożenia 3 czy 4 obcych gości o których generalnie nic nie wiem i dzięki którym moja jazda do pracy i z pracy może stać się męczarnią a nie przyjemnością.
Tak więc podsumowując ja bynajmniej wolę dojeżdzać ze znajomymi, lub sam ewentualnie z kimś kogo chociaż trochę znam i myśle że pewna część woli tak samo. Idea może i dobra, ale to prawie jak autostop.
Chociaż zapewne znajdzie się część która woli właśnie w taki sposób dojeżdzać do pracy.
Ostatnio edytowane przez Marek ; 18-09-2012 o 08:09
Powód: Regulamin pkt.13
|