Jak chyba każdy mam problem z temperaturą auta.
Wiosną wymieniłem pierwszy raz "duży" termostat na zamiennik i po trzech
miesiącach zaczął puszczać i temperatura skakała. 23 sierpnia kupiłem
drugi, tym razem oryginalny Ford i po trzech tygodniach znowu puszcza.
To jest absurd! Silnik nienagrzany, a rura do samej chłodnicy jest
ciepła. Dodam, że termostat olejowy został wymieniony na początku roku
na oryginalny Fordowski.
Czy mogę reklamować ten termostat, czy w ogóle ma to sens, skoro i tak
się psują?
Edycja:
Zacząłem kombinować ze starym termostatem (zamiennikiem) i zrobiłem coś takiego.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Użyłem opaski zaciskowej aluminiowo-cynkowej firmy Norma. Skręciłem tak na ok. 80% i termostat otwiera się później i z mniejszym rozwarciem.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Zdjęcie 30 sekund po zagotowaniu wody. Otwarcie jest na 2-3 mm (po prawej). Po lewej oryginał od kupna (10 lat).
Teraz zamierzam to przetestować.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.