Witam wszystkich.
Jestem początkującym użytkownikiem więc proszę o wyrozumiałość.
Usiłuję naprawić forda transita 2.4 TDCI , w którym silnik gaśnie pod maksymalnym obciążeniem i wyskakują błędy P1211,P0251.
Wyłączam zapłon i auto normalnie odpala bez problemu. Jeśli ujął bym gazu po za paleniu "słynnej" sprężynki na desce auto wchodzi w tryb awaryjny i dalej jedzie ze słabszą mocą .
W aucie zostały wymienione na nowe : wszystkie wtryskiwacze, zawór dawkujący pompie paliwo.
Od innego sprawnego samochodu został już podmieniony komputer, czujnik ciśnienia na listwie , zwężka venturiego , wiązka przewodów wymieniona na inną , masę zasilania i przejścia sprawdzone na 100%, dodam jeszcze ,że gdy auto zaczyna gasnąć ciśnienie paliwa w szynie nie spada!!
Dodam jeszcze , że najszybciej auto gaśnie na 5 biegu po przekroczeniu 2,5tyś obrotów (jeśli gaz dodawany jest powoli auto nie zgaśnie).
Czy trzeba koniecznie wymienić czujnik wału i wałka rozrządu ? Sprawdziłem każdy z osobna pod oscyloskopem sygnał jest prawidłowy.
Nie wiem tylko jak sprawdzić synchronizację tych dwóch sygnałów ze sobą (luzy na kole zamachowym).
Ma ktoś jakieś propozycje co zrobić z tym problemem, lub spotkał się już ktoś z czymś takim ?
Z góry dziękuje za pomoc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.