Witam
Mój silnik to 1,8 tddi, jest po wymianie bo w pierwszym padła panewka.
Silnik został przełożony wraz z wtryskami, reszta z mojego starego.
Po odpaleniu zimnego jest wszystko ok, po mniej więcej 1 minucie, silnik zaczyna pracować jakby na trzy cylindry(taki traktor ursus 330) jakby nie dostawał paliwa, oczywiście tylko na jałowych obrotach. Po dodaniu gazu jest wszystko ok. Zbiera się wspaniale jest przyspieszenie, nie kopci nawet przy odpalaniu.
Jak spadną obroty na jałowe znów zaczyna pracować jak traktor.
Dopiero jak samochód przejedzie jakiś dystans i się rozgrzeje problemu nie ma.
Może delikatnie czasami zafaluje jak podjeżdżam na jedynce i zwalniam to słyszę jak zafaluję ale zaraz wraca do normalnego miłego mruczenia.
Dodam jeszcze ze na starym silniku było to samo, wcześniej i teraz nie mogę się z tym uporać.
Byłem u mechaników co się zajmują przeważnie pompami, ale przy nich oczywiście samochód był rozgrzany i objawów nie miał. Koleś powiedział tylko że pewnie pompa wtryskowa pada i że koszta duże i kazał na razie wlewać tylko mixolu do smarowania.
Natomiast ja się obawiam że taka praca przez pewien czas dla silnika nie jest dobra i martwię się że ten silnik przez coś takiego znowu mi za jakiś czas padnie
Co Wy o tym sądzicie i czy mieliście kiedyś takie objawy.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.