Brak zasilania modułu sterującego
Objawy: po przekręceniu kluczyka w pozycji zapłon auto nie odpala, nie daje żadnych oznak rozrusznik. Kontrolki świecą, radio gra, niby wszystko ok.
Auto na lawecie odjeżdza do serwisu. Tam diagnosta ustala "brak zasilania modułu sterującego".
Po półtoragodzinnej pracy serwisanta auto gotowe.
Problem leżał w grubej wiązce przewodów idącej od skrzynki bezpieczników, dalej pod filtrem powietrza. Jeden z przewodów w wiązce był raz lutowany (owo zasilanie) i pojawiła się przerwa.
Czy to jakaś wada fabryczna z tą wiązką, czy mój model tak ma?
|