Odp: Właściciele silnikiem 1,6 Duratec łączmy się!
No i mi się trafiła "choroba" zwana w rodzinie "Mańkiem" z silnikiem 1,6 125 kucyków. Jak dla mnie bryczka jest żwawa, choć miałem co do tego poważne obiekcje. Ale jest OK, Kubicą już nie zostanę, megalomania ilości kuni też poza mną, a i kryzys wieku średniego już przeszedłem. Teraz głównie chodzi mi o wygodę.
Jednakoż mam pytanie do szanownego gremium posiadaczy lub ujeżdżaczy Mondziaków z serii 4. Jak wygląda tutaj zabezpieczenie antykorozyjne ? Czy warto na coś zwrócić uwagę ? Lub przedsięwziąć jakieś środki konserwacyjne ?
|