Ciężko Pali przy dużych mrozach
Witam Kolegów
Zaczynam powoli przygotowywać się do zimy, otóż w zeszłym roku przy dużych mrozach -15, -20 stopni miałem kłopot z odpaleniem auta. Rozrusznik kręcił a auto nie łapało. Dopiero po 10 czy większej liczbie obrotów rozrusznika silnik zaczynał załapywać. Powiedzmy do temperatury -5 żadnych kłopotów obrót i pali.
Sądziłem że może świeca któraś padła, w sobotę je wykręciłem wszystkie grzeją, brak kompresji możemy wykluczyć silnik po remoncie, pompa wtryskowa i wtryski po regeneracji.
Zaczynam się zastanawiać że może to być coś z elektryką. Wygląda to tak jakby przy dużych mrozach przestawał działać sterownik świeć żarowych.
U nas w autach jest chyba tylko przekaźnik proszę kolegów o informację który jest to przekaźnik gdzie go zlokalizować czy da się go sprawdzić i gdzie kupić nowy.
Proszę też o wasze opinie i spostrzeżenia aby rozwiązać ten problem.
Pozdrawiam
__________________
Marifex
|