Paradoks z rozrusznikiem a nawet dwoma...
Witam serdecznie...
Mam problem z Escortem 1.4 Mk7 Pb+Lpg
Rozrusznik 1.
Problem dotyczy rozrusznika a dokładniej ten który był zamontowany krecił silnikiem 2-3 sekundy po czym było słychać tylko pracujący wirnik w rozruszniku i auto już nie kręciło kołem zamachowym.
Rozebrałem go wyczyściłem, nasmarowałem, wrzuciłem nowe szczotki, skręciłem i przykręciłem do auta- problem nadal był ten sam 2-3 sek kręci i przestaje. Poczytałem iz to wina elekromagnesu i on nie trzyma. Stwierdziłem iz kupie cały rozrusznik na szrocie no i kupiłem.
Rozrusznik 2.
Zamontowałem drugi rozrusznik kupiony na szrocie, auto kręci elegancko pali itd. ale rozrusznik nie cofa bendixa, i czuć szczotki jak smierdzą. Rozebralem go wyczyściłem nasmarowałem itd wrzuciłem do auta i nadal to samo!
Sprawdzałem czy na tym cienkim kablu od stacyjki nie idzie cały czas prąd no ale nie ma więc wykluczam aby stacyjka dawała napięcie i to było winą.
Ogólnie.
Panowie naprawdę nie mam już siły z tym walczyć i szczerze mówiąc szlak mnie trafia.
Proszę pomóżcie coś.
Pozdrawiam
|