Odp: Stan naładowania akumulatora
Widzisz... U mnie nawet latem nigdy w podobnej sytuacji nie było więcej niż 12,1 V, a zazwyczaj jest poniżej 12 V. Ten typ niestety tak ma, ponieważ skubaniec jak się trochę podładuje (tak do 12,6 V) to potem obniża sobie napięcie na wyjściu alternatora (żeby odciążyć silnik) i prawie nie ładuje do momentu, aż się znowu trochę rozładuje. W efekcie podczas jazdy miejskiej akumulator nie ma jak się za bardzo przyzwoicie naładować. W dodatku, jak włączysz zapłon, to jest dosyć znaczący pobór prądu przez różne urządzenia - nie tylko światła czy wentylację. Co więcej, gdy temperatura zewnętrzna jest niższa od 6 st. C i silnik jest zimny (< 65 st.) to jeszcze automatycznie włącza Ci się ogrzewanie przedniej i tylnej szyby w celu niby zapobiegania ich zaparowaniu i nawet nie zapali Ci się od tego dioda. Z moich pomiarów wynika też, że pomiar napięcia w trybie TEST jest zaniżony o jakieś 0,2 V.
Jakbyś otworzył pokrywę silnika i zamknął samochód bez uzbrajania alarmu (o ile takowy posiadasz) i zostawił go na chwilę, a następnie zmierzył woltomierzem napięcie to byś zobaczył nie 11,7 ale jakieś 12,4-12,5 V. A jakbyś tak poczekał z pół godziny (aż załączy się funkcja oszczędzania akumulatora), to napięcie jeszcze by trochę wzrosło, ze względu na zmniejszony pobór prądu i dopiero wtedy zobaczyłbyś rzeczywiste napięcie na akumulatorze.
Możesz oczywiście zgłosić to na przeglądzie, tyle że nie masz się specjalnie czym martwić, chyba że zobaczysz że napięcie jest jeszcze niższe.
|