Od trzech dni mam problem z odpalaniem samochodu rano (samochód garażowany), rano jak odpalam przez chwile (kilka sekund) strasznie kopci i wyczuwalna jest nierówna praca silnika (obrotomierz pokazuje normalne obroty). Później w ciągu dnia jest już ok, problem zawsze po kilkunastu godzinach.
Zastanawiam się czy nie zacząć szukania problemów od akumulatora tzn. samochód z 2005 akumulator jeszcze też, przebieg ok 260 tys. i tak sobie wymyśliłem, że bateria zaczyna padać nie daje rady podgrzać wszystkich świec i dlatego na początku wyrzuca nie przepaloną mieszankę, w drugiej kolejności stawiam na świece. Nie ma większego spalania, przyspieszenie ok., oleju nie bierze, tak jeździ bez zmian.
Może macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Ostatnio miałem sporo wydatków na inne rzeczy (łożyska tył, koła i opony na zimę, żarniki itd) więc chciałbym zminimalizować listę eksperymentów Znalazłem podobne tematy w archiwum (
http://forum.fordclubpolska.org/show...ight=odpalanie i
http://forum.fordclubpolska.org/show...ight=odpalanie), dodawane jakiś czas temu może od tamtej pory pojawiło się więcej doświadczeń.