boszax z tymi świecami to raczej nie jest takie proste.
Z tym, że przy niższym napięciu w zimie będą działać to bym nie przesadzał. Przeciez w zimie problemem jest spadek pojemności akumulatora (a więc brakuje nam pradu). Poza tym rozruch diesla z komora wstępną z akumulatorem, który ma poniżej 12V to wyczyn wręcz nierealny. Świece świecami, ale prądu musi pozostać dla rozrusznika (a przy zakłóżmy 12V rozrusznik może co najwyżej bendixem ruszyć)
Poza tym wzór Q=R*I2*t jest przekombinowany.
Ciepło wydzielone na oporniku jest równe pracy (czyli mocy w jednostce czasu). W=Q=U*I*t
Czas jest taki sam, bo zakładamy, ze obie świece grzeją przez 1s. A więc mamy doczynienia z mocą P=U*I. Napięcie mamy takie jakie podaje instalacja (załużmy 12,7V).
Dla dłuższej: P= 12,7*5 = 63,5
Dla krótszej: P= 12,7*5,5 = 69,85 (więc faktycznie krótsze są lepsze bo mają większą moc).
ALE... opór zmienia się w trakcie pracy, bo świeca się nagrzewa. Opór to R=U/I (to opór "daje" nam temperaturę). Zmiana oporu związana jest ze zmianą natężenia prądu podczas pracy.
Prąd 5 lub 5,5 to wartości optymalne, które uzyskujemy dopiero jak świece się nagrzeją do maksimum. A do tego trzeba przynajmniej z 15sekund (a może i więcej bo na oko cięzko ocenić na oko). W momencie podania napiecia na świece pobierają one ok. 12Amper każda (dlatego bezpiecznik swiec żarowych ma 50A). Natężenie prądu spada, a opór rośnie.
Podczas jednego grzania (8s), a nawet podczas dwóch nie jesteśmy w stanie uzyskac tych 5 lub 5,5 amper (bo cofamy kluczyk co trwa ok 2s podczas których świece stygną). A więc ta krótsza świeca w normalnych warunkach pracy nie uzyska przewagi nad dłuższą, bo spece z Forda tak zaprogramowali moduł sterujący, że czas grzania jest zbyt krótki.
Niestety najprościej byłoby wziąźć te dwie świece (nowe) i obmierzyć je jedną po drugiej (tym samym miernikiem) podczas pracy i czekać aż uzyskają nominalną wartość natężenia prądu (bo wówczas uzyskają maksymalną temp.). Inaczej możemy tylko dumać i bawić się wzorami, bo parametry katalogowe i teoretyczne obliczenia to jedno, a realna praca to co innego (coś jak śmiertelna dawka alkholu podawana w książkach
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. , albo średnia krajowa
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. , albo NFZ i ZUS – w teorii wiele rzeczy wygląda inaczej - niestety).
Tak czy siak. mi te dłuższe świece bardzo pomogły i nie wydaje mi się, że to zasługa parametrów, a samego faktu, że sięgają głebiej i w związku z tym wiesza powierzchnia elementu grzewczego jest omiatana przez mgiełkę paliwa. Może moje podejście (im większy, tym lepszy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) jest prostackie i jaskiniowe, ale (przynajmniej u mnie) się sprawdza.
Uważam, że czas grzania swiec żarowych jest w naszych fordach zbyt krótki i jedynym na to rozwiązaniem mogłyby być świece ceramiczne, które rozgrzewają się dużo szybciej i jednoczesnie uzyskują wyższe temperatury.
Próbował ktoś tego?
Albo podpięcie zwykłych świec na krótko do akumulatora (oczywiście przez bezpiecznik). Przełącznik umiescić sobie gdzieś w kabinie i poprostu włączać na np. 20s (chociaż to pewnie będzie względne w zależności od mrozów i należałoby na wyczucie obczaić ile czasu potrzeba swiecą na wystarczające rozgrzanie paliwa w danej temperaturze).
PS. boszax, a czy to nie Ty wymieniałeś moduł sterujący silnikiem na nowszy (poprawiony)?